Podsumowanie 2011

Posted on 01/01/2012 by

0


Robert Sankowski zor­ga­ni­zo­wał w „Gazecie” gło­so­wa­nie na naj­lep­sze płyty 2011 roku i musia­łem wziąć w nim udział. Nie lubię brać udziału, bo nie da się wszyst­kich płyt wycho­dzą­cych w ciągu roku wysłu­chać z równą uwagą, a mi nie udało się nawet dotrzeć do wszyst­kich cie­ka­wych. Czyli mia­łem wybrać dzie­sięć dobrych płyt pol­skich i uło­żyć je w kolej­no­ści od naj­lep­szej do naj­gor­szej, a następ­nie to samo zro­bić z pły­tami zagranicznymi.

Mam dużo sza­cunku dla moich kole­gów z „Wyborczej”, z oddzia­łów, z por­talu, któ­rzy umieją być na bie­żąco. Pewnie to jedna z zalet bycia dzien­ni­ka­rzem, a nie szczu­rem utrzy­mu­ją­cym się z prze­sta­wia­nia kafel­ków w inter­ne­cie. Jedną z naj­trud­niej­szych rze­czy w takich zesta­wie­niach, jest zwa­że­nie osza­ła­mia­ją­cych „debiu­tów, które coś zmie­niają”, które są strza­łem, z kolej­nymi pły­tami sta­rych wyja­da­czy. Zwłaszcza jeśli cho­dzi o Polskę, wydaje mi się, że waż­niej­sze jest rzu­ce­nie snopu świa­tła na płyty, które odkryły przed nami zaje­bi­ste nowe światy, niż przy­zna­wa­nie z pokorą, że nie­zła ta nowa Nosowska albo że Muniek jesz­cze żyje.

A zatem zro­bi­łem tak:

1. R.U.T.A. — Gore. Pieśni buntu i nie­doli XV-XX w.
2. Vreen — Good luck ro-Man, good luck Witch
3. Muzyka Końca Lata — PKP Anielina
4. Tryp — Kochanówka
5. Sinusoidal — Out Of The Wall
6. Cool Kids Of Death — Plan ewa­ku­acji
7. Ballady i Romanse — Zapomnij
8. Nerwowe Wakacje — Polish Rock
9. Łona i Webber — Cztery i pół
10. Julia Marcell — June

 

1. Atlas Sound — Parallax
2. Stephen Malkmus — Mirror Traffic
3. PJ Harvey — Let England Shake
4. Wilco — The Whole Love
5. The Roots — Undun
6. Deerhoof — Deerhoof vs. Evil
7. Tune-Yards — Whokill
8. St. Vincent — Strange Mercy
9. The Antlers — Burst Apart
10. Adele — 21

Zwłaszcza w zagra­nicz­nych pły­tach widać, że dzia­ła­łem nie­chęt­nie i pod wiel­kim przy­mu­sem. Miał być Yuck na dzie­sią­tym, ale przy­po­mnia­łem sobie o Deerhoof... I tak dalej, i tak dalej. Najbardziej chciał­bym wyli­czyć parę wyda­rzeń czy też „rze­czy”, które zro­biły na mnie w tym roku wra­że­nie, ale nie wia­domo, czy znaj­dzie się na to parę minut. Mam nadzieję, że tak.

Cały prze­gląd  z „Wyborczej” (29/11/11) tutaj

Posted in: zestaw