Gi­ta­ro­we trio pod­su­mo­wu­je pią­te uro­dzi­ny al­bu­mem nr 3. Do pew­ne­go stop­nia je­st to al­bum nr 0,5, bo wśród 14 utwo­rów prze­wa­ża­ją na­gra­ne na sa­mym po­cząt­ku dzia­łal­no­ści ze­spo­łu lub na­wet przed jej roz­po­czę­ciem. Te ostat­nie po­wsta­ły w do­mu li­de­ra gru­py Mi­cha­ła „Go­ra­na” Mie­go­nia.

kievoffice-zamenMie­goń to uta­len­to­wa­ny męż­czy­zna z Gdy­ni. Śpie­wa śred­nio. Je­go du­cho­wa ener­gia ko­ja­rzy mi się nie­od­par­cie ze Szwedz­kim Ku­cha­rzem z „Mup­pe­tów” oraz z Paw­łem „Koń­jo” Kon­na­kiem, po­etą i per­for­me­rem ze śro­do­wi­ska To­tar­tu. Mie­goń po­dob­nie jak tam­ci po­wo­du­je eks­plo­zje (tu: mu­zycz­ne), je­st cha­otycz­ny i ma urok zwi­chro­wa­ne­go ory­gi­na­ła. No i ab­sur­dal­ne po­czu­cie hu­mo­ru. Mu­zyk przy­zna­je się zresz­tą do in­spi­ra­cji To­tar­tem. Bli­ski je­go es­te­ty­ki je­st je­den z „do­mo­wy­ch” utwo­rów „Re­por­taż”, w któ­rym na tle pła­skie­go pod­kła­du Mie­goń - jak­by czy­tał z pod­ręcz­ni­ka - tłu­ma­czy, na czym po­le­ga ta for­ma li­te­rac­ka, i wy­li­cza mi­strzów ga­tun­ku. Za­nim pod­su­mu­je to po­waż­nym „i ja. I ja”, po­peł­nia nie­ste­ty błąd w ostat­nim na­zwi­sku - Mag­da­le­ny Grze­bał­kow­skiej. I z laur­ki ni­ci.

Na „Za­men­ho­fa” (uli­ca na Chy­lo­ni) nie ma hi­tu tej mia­ry co „Dwu­pła­tow­ce” z al­bu­mu „An­ton Glob­ba”. Prze­lot przez kil­ka lat i ład­ny­ch pa­rę kie­run­ków mu­zycz­ny­ch (in­die rock, pop, sho­ega­ze, Pi­xies i The Cu­re) to zgrab­ny unik. Kiev Of­fi­ce jak­by nie chcia­ło ro­bić „ka­rie­ry”, wo­la­ło zro­bić ra­dio. Do­brze się go słu­cha. No­wo­ści są trzy, bar­dzo moc­ne. Jed­na je­st o Je­rzym Pil­chu, o któ­re­go pod­miot je­st za­zdro­sny, dru­ga o tym, że ma­sz 666 dzie­ci (po an­giel­sku), a trze­cia to re­la­cja z noc­nej ob­ser­wa­cji Bał­ty­ku, po­tęż­nie brzmią­cy trans. Trud­no po­li­czyć, na ile bab­ka wró­ży­ła. Al­bum dla słu­cha­czy cie­ka­wy­ch świa­ta i ak­cep­tu­ją­cy­ch po­tknię­cia wy­ko­naw­cze wo­bec ży­wio­ło­wo­ści twór­ców.

Tek­st uka­zał się 30/1/13 w „Ga­ze­cie Wy­bor­czej” - w por­ta­lu wię­cej re­cen­zji

Dodaj komentarz