Daleko od szosy (różni wykonawcy)

Posted on 03/08/2011 by

0


Część pol­skich wyko­naw­ców, któ­rzy chcą i umieją pisać w ojczy­stym języku, dwa lata temu utwo­rzyła nie­for­malne przy­mie­rze zespo­łów Daleko od Szosy. Teraz wycho­dzi skła­danka ozna­czona tytu­łem tego popu­lar­nego serialu z lat 70. Zawiera pre­mie­rowe nagra­nia zespo­łów, jak boha­ter serialu, świa­do­mych swo­jej osob­no­ści i inno­ści, czę­sto zwią­za­nej z pocho­dze­niem z miast poni­żej 150 tys. mieszkańców.

Muzycznie to mie­szanka bez­pre­ten­sjo­nal­nych, lek­kich, gita­ro­wych pio­se­nek ( Muzyka Końca Lata , Neu Truppe, Płyny), skocz­nej, prze­bo­jo­wej elek­tro­niki (Żółte Kalendarze) i melan­cho­lij­nego rocka (Anteny, Maki i Chłopaki). Zjawiskowe, nie­po­wta­rzalne są: trans­owe, oddy­cha­jące głę­boko Przepraszam (czy woka­li­sta podzi­wia Marcina Ceckę, czy tylko go prze­drzeź­nia?), chro­pawy, pół­a­ku­styczny Kawałek Kulki oraz zgrzebne Ballady i Romanse (z Basią Wrońską z Pustek).

Do tego wszyst­kiego Igor Spolski — ze swoją waka­cyjną impre­sją, dźwię­kowo i tek­stowo śródziem­no­mor­ską, nicej­ską, facet wciąż jest zupeł­nie war­szaw­ski. Pomyśleć, że pio­senka nie zmie­ściła się na jego jesz­cze nie­wy­da­nym albu­mie nagra­nym w Nepalu...

Część wyko­naw­ców ma już na kon­cie debiut, inni wyda­nie pierw­szej płyty prze­wi­dują na rok 2011.

Tutaj można się roze­znać, co to za muzyka.

Tekst z por­talu Wyborcza.pl (7/4/2011) — całość tu.

Posted in: koncerty, recenzje