Menu Zamknij

Tag: The Roots

The Roots – Undun

Mówią, że ten skład nigdy nie nagrał sła­bej pły­ty. Główne posta­ci – raper Black Thought i per­ku­si­sta (a raczej pro­du­cent) Questlove – mają już po 40 lat. Ich kli­ma­tycz­ną, pul­su­ją­cą muzy­kę moż­na nazy­wać hip-hopem, lep­sze wyda­je się jed­nak okre­śle­nie czar­na muzy­ka.

Why? – Mumps, Etc.

Czasem zda­rza się album, któ­ry nie­ła­two opi­sać, a zasłu­gu­je na wię­cej niż nazwa­nie dobrym. Tak jest z Why? Czwarta pły­ta zespo­łu Yoniego Wolfa jest jak ame­ry­kań­ski wędro­wiec, hobo – wol­na, na żad­nym spo­so­bie muzycz­ne­go myśle­nia nie chce się zatrzy­mać dłu­żej.

Elvis Costello & The Roots – Wise Up Ghost

Oto facet, któ­ry z pun­ko­wej rewo­lu­cji lat 70. wybrał to, co naj­lep­sze – ener­gię, otwar­tość i zgrzyt – żeby zostać post­pun­ko­wym bar­dem. Osobny, iro­nicz­ny, roman­tycz­ny, spraw­nie poru­sza­ją­cy się po róż­nych gatun­kach i sta­wia­ją­cy na moc­ną treść. Akompaniują mu słyn­ni The Roots – zespół, któ­ry w latach 90. stał się sym­bo­lem gra­ne­go na żywych instru­men­tach hip-hopu.

Podsumowanie 2011

Robert Sankowski zor­ga­ni­zo­wał w „Gazecie” gło­so­wa­nie na naj­lep­sze pły­ty 2011 roku i musia­łem wziąć w nim udział. Nie lubię brać udzia­łu, bo nie da się wszyst­kich płyt wycho­dzą­cych w cią­gu roku wysłu­chać z rów­ną uwa­gą, a mi nie uda­ło się nawet dotrzeć do wszyst­kich cie­ka­wych. Czyli mia­łem wybrać dzie­sięć dobrych płyt pol­skich i uło­żyć je w kolej­no­ści od naj­lep­szej do naj­gor­szej, a następ­nie to samo zro­bić z pły­ta­mi zagra­nicz­ny­mi.