Menu Zamknij

Tag: Brennnessel

Oxford Drama – In Awe

Płyty 22-let­nich Gosi Dryjańskiej i Marcina Mrówki wyglą­da­łem jak Wrocław powro­tu do Macierzy. Z mod­nych ostat­nio elek­tro­nicz­no-popo­wych duetów (tę falę zaczę­li bodaj The Dumplings dwa lata temu) wyróż­nia­ją się osłu­cha­niem, potrze­bą doj­ścia do wła­sne­go spo­so­bu na muzy­kę.

We Draw A – Moments

Oto debiu­tanc­ką pły­tą, po kil­ku latach kon­cer­tów i dwóch epkach, wypo­wia­da się nowa siła pol­skiej elek­tro­ni­ki – duet We Draw A. Poza sce­ną Piotr Lewandowski (daw­niej Indigo Tree) i Radek Krzyżanowski (nadal Kamp!) mało mówią o swo­jej pra­cy, zosta­wia­jąc miej­sce dla słu­cha­nia.

Kamp! – Kamp!

Nie wszy­scy cze­ka­li. A z cze­ka­ją­cych nie­któ­rzy się bali. Teraz jest – debiu­tanc­ki album skła­du, któ­ry od kil­ku lat buja naj­sło­dziej i wyry­wa do tań­ca naj­bar­dziej szar­manc­ko. Teraz moż­na ich pić, a nie tyl­ko upi­jać.

Rebeka – Hellada

Will I ever come back/ from my swe­et melan­cho­lia”, śpie­wa Iwona Skwarek w naj­bar­dziej prze­bo­jo­wej pio­sen­ce z albu­mu. Rebeka jest tu bar­dzo podob­na do łódz­kie­go ter­ce­tu Kamp!, tyl­ko bar­dziej szwedz­ka, ludz­ka. Do tań­ca potrze­bu­je melo­dii i zagry­wek rodem z lat 80., ale nie trzy­ma się wyłącz­nie sta­rych syn­te­za­to­rów.