Menu Zamknij

Tag: 2015

Łukasz Orbitowski – Inna dusza

Przed Nike usi­ło­wa­łem prze­czy­tać choć część nomi­no­wa­nych ksią­żek. Uznałem, że „Inna dusza” pew­nie wej­dzie do fina­łu i że taka lite­ra­tu­ra, powiedz­my, popu­lar­na da mi roz­pęd do czy­ta­nia kolej­nych utwo­rów. Przewidywania spraw­dzi­ły się nie­do­kład­nie.

Bruno Światłocień – Dies irae

W nagra­niu trze­ciej pły­ty Bruno Światłocienia pomógł Michał Goran Miegoń zna­ny z Kiev Office. Mroczna, groź­na muzy­ka pro­jek­tu poety, mala­rza i woka­li­sty Bronisława Ehrlicha mie­ści się w este­ty­ce nowo­fa­lo­wej, a wystra­szyć się moż­na już samych tytu­łów utwo­rów.

Bruno Schulz – Imperium

Zima w Łodzi w tym roku wyjąt­ko­wo ponu­ra. Mało kto pisze tak przy­gnę­bia­ją­ce tek­sty jak Karol Stolarek, woka­li­sta ter­ce­tu Bruno Schulz, a muzy­ka gru­py też do weso­łych nie nale­ży. To już pią­ty album Bruno Schulza i dru­gi z pro­du­cen­tem Pawłem Cieślakiem.

Nadia Reid – Listen To Formation Look For The Signs

Najstarsze pio­sen­ki na tę debiu­tanc­ką pły­tę Nadia Reid napi­sa­ła sie­dem lat temu. 24-lat­ka z Port Chalmers w Nowej Zelandii jest życz­li­wie przyj­mo­wa­na przez zagra­nicz­ne por­ta­le, kolek­cjo­nu­je porów­na­nia do Laury Marling (Angielki z pogra­ni­cza fol­ku, roc­ka i pio­sen­ki autor­skiej) czy Sharon Van Etten (kolej­na dziew­czy­na z gita­rą aku­stycz­ną, z Nowego Jorku).

Zeitkratzer – Saturation

25 mie­się­cy temu zmarł kom­po­zy­tor Zbigniew Karkowski, jed­na z naj­bar­dziej wpły­wo­wych posta­ci muzy­ki eks­pe­ry­men­tal­nej. Jego meto­dą wyzwo­le­nia muzy­ki kla­sycz­nej z XIX-wiecz­nych oko­wów aka­de­mi­zmu, hie­rar­chii i dys­cy­pli­ny był szok, narzę­dziem – lap­top i nagło­śnie­nie wręcz fizycz­nie oddzia­łu­ją­ce na słu­cha­czy.