Menu Zamknij

Yeah Yeah Yeahs – It’s Blitz

Brzmienie fla­go­we­go „Zero” jest po dys­ko­te­ko­we­mu peł­ne i tym spo­so­bem wdzie­ra się pod przy­sło­wio­wą czasz­kę. Z tym że pod czasz­ką od pyty jest już dużo lep­szych nume­rów w tej sty­li­sty­ce. Zdarzają się też nie­spo­dzian­ki, ale szko­da, że nie ma na tej pły­cie wię­cej eks­pe­ry­men­tów. Nie jestem wiel­kim fanem wymy­śla­nia muzy­ki od nowa, po pro­stu taka jest moja oce­na tego, co na tej pły­cie wyszło – bo jed­nak coś tam wyszło.

Artybishops – Taste The Artybishops

Elektroniczno-fun­ko­wo-popo­wy skład Artybishops prze­sta­je być war­szaw­ską cie­ka­wost­ką i zdo­by­wa coraz wię­cej fanów nie tyl­ko poza adre­sem 11 Listopada 22, ale rów­nież poza sto­li­cą. W sierp­niu zagra­ją na festi­wa­lu w Jarocinie. Nakład wyda­nej na wła­sny koszt płyt­ki był zde­cy­do­wa­nie za mały, ale... KRMP ją ma.

MGMT – Oracular Spectacular

Syndrom inży­nie­ra Mamonia – ten album pole­ga na „pio­sen­kach, któ­re gdzieś wcze­śniej sły­sza­łem” i jest to zro­bio­ne kon­se­kwent­nie. Inaczej mówiąc: na cha­ma. Świetny pomysł na pierw­szą pły­tę, jeśli popro­wa­dzić go – jak w tym przy­pad­ku – do koń­ca, ale miej­my nadzie­ję, że to tyl­ko nie­rów­ny pilot bar­dzo cie­ka­we­go seria­lu.

The Fireman – Electric Arguments

Talent do pio­se­nek Sir Paula jest zna­ny, moż­li­wo­ści jego gło­su, nawet jeśli ostat­nio nie w peł­ni wyko­rzy­sta­wa­ne – są wiel­kie, ale nie musi już nic udo­wad­niać. Tym więk­sza radość, że jesz­cze raz spró­bo­wał szczę­ścia z Youthem i że pierw­szy raz dał głos na wspól­nym nagra­niu.