Finezja zabi­ja pięk­no fut­bo­lu, jak mawia tre­ner Piechniczek, dla­te­go raz jesz­cze mało fine­zyj­nie opo­wia­dam o pił­ce. Niemniej nie aż tyle co ostat­nio – zmie­ści­ło się dużo wię­cej pio­se­nek.

Trudno mi uwie­rzyć, że robię to już od tak daw­na, a jed­no­cze­śnie tak rzad­ko. We wła­snym odczu­ciu Radio Kapitał to są daw­ne dzie­je, ale przy­jem­ność nie ustę­pu­je, chciał­bym to pro­wa­dzić może czę­ściej, żeby nabrać wię­cej wpra­wy. Czasem zazdrosz­czę, jak ktoś ma audy­cje czę­ściej, ale nie zazdrosz­czę, jak ma dłuż­sze. Ile moż­na naga­dać w godzi­nę! Albo napusz­czać. Chociaż nawet mi czę­sto bra­ku­je miej­sca na już przy­go­to­wa­ne pio­sen­ki. Teraz weszły takie:

The Fall – Frenz
Joy Division – Transmission
New Order – World in Motion
Toots and the Maytals – 54 46 (That’s My Number)
The Specials – Friday Night, Saturday Morning
The Jam – That’s Entartainment
Homo Twist – Krew na butach
Homosapiens – Futbol fut­bol fut­bol
19 Wiosen – Złoto, srebr­no, brąz
Ścianka – She’s Lost Control

Tym razem pró­bu­ję nawlec te pio­sen­ki na temat pił­kar­ski. Gładko mi się łączą popkul­tu­ra i boisko, trud­no, posta­ram się już z tym nie powta­rzać. Właściwie to już pierw­szy pro­gram mia­łem robić o Johnie Barnesie i Vivie Andersonie, ale oba­wia­łem się, że to nie będzie lubia­ne. Taka moja misja: publicz­ność RK i pił­kar­sko-fanow­ska to chy­ba nie­po­kry­wa­ją­ce się gru­py, dla­te­go war­to z tym cisnąć, uzna­łem. A potem się wyco­fa­łem, a teraz wró­ci­łem. Pomysł na Barnesa wziął się z fil­mu o Eltonie Johnie, w któ­rym fut­bo­lu nie było – a jest w książ­ce Eltona, wiem, bo już zaj­rza­łem. Barnes był mło­dym pił­ka­rzem uro­dzo­nym na Jamajce, a Elton był pre­ze­sem klu­bu Watford, w któ­rym on grał. Trenerem był Graham Taylor (nie prze­sta­nie mi się mylić z George’em Grahamem, tre­ne­rem Arsenalu), on póź­niej został mene­dże­rem repre­zen­ta­cji Anglii, tam sta­łe miej­sce miał Barnes. Turniejem życia Barnesa mia­ło być Euro 92, ale tuż przed, już chy­ba w czerw­cu, odniósł potwor­ną kon­tu­zję, nie mógł tam wystą­pić. A ta kon­tu­zja zro­bi­ła z nie­go inne­go zawod­ni­ka – gra­ją­ce­go już nie szyb­ko­ścią i dyna­mi­ką, tyl­ko spry­tem, inte­li­gen­cją. Taylor prze­grał mistrzo­stwa, a następ­nie nie zdo­łał awan­so­wać na World Cup 94 w Stanach, zresz­tą w gru­pie Anglicy mie­li Polskę, jed­ni i dru­dzy prze­gra­li awans z Norwegią i Holandią. Zostawiam to.

To jest audy­cja o rasi­zmie na boisku i w oko­li­cach. Także w 2019 i 2020 roku. Wcześniejsze pro­gra­my tutaj, a wszy­scy auto­rzy Radia Kapitał do zna­le­zie­nia na tej stro­nie.

Dodaj komentarz