Menu Zamknij

Kategoria: coś jak blog

Gazeta Wyborcza” i ja

30 lat i 2 dni temu wyszła pierw­szy raz „Wyborcza”. W ’89 roku koń­czy­łem pierw­szą kla­sę pod­sta­wów­ki nr 326 i oczy­wi­ście nie mia­łem poję­cia, że w „Wyborczej” prze­pra­cu­ję pra­wie pół życia, że poznam ludzi, któ­rzy tę gaze­tę stwo­rzy­li, a wresz­cie że pod wpły­wem ich i jej sta­nę się oso­bą, któ­rą jestem dzi­siaj. Takie rze­czy się dzie­ją, czy­tasz coś dzień w dzień i to ci meblu­je gło­wę.

O pracy

Piątek. Odpoczywam w domu po pra­cy, słu­cham zeszło­rocz­nej pły­ty Wilhelma Brasa, pięk­nie brzmi i pięk­nie wyglą­da, prze­glą­dam arty­ku­ły, na któ­re nie było cza­su w cią­gu dnia. Myślę o pisa­niu, o pra­cy i o repor­ter­ce.