The Calm Blue Sea — The Calm Blue Sea

Posted on 21/08/2011 by

0


Po wysłu­cha­niu tej płyty odru­chowo szu­kam sta­rych nagrań Mogwai i Explosions In The Sky. Wydaje się, że „The Calm Blue Sea” dorów­nuje doko­na­niom tych pro­mi­nen­tów gra­nia cicho-głośno.

Bardzo gita­rowe, mocne, ale zara­zem deli­katne i czułe utwory trwają po kilka ładnych minut, ale utrzy­mują uwagę słu­cha­cza. Wciąż coś się dzieje, choć nie ma tu ryt­micz­nej mate­ma­tyki, brak zwro­tek i refre­nów, a jeśli jest ludzki głos, to pusz­czony z taśmy. Nie ma w tym agre­sji, a jest coś, co wydaje się nale­żeć tylko do gotyc­kich katedr, raf kora­lo­wych i wędró­wek węgo­rzy opi­sy­wa­nych przez Cortázara.

Tekst z „Dużego Formatu” (4/8/11) - całość tu.