Tag: Zoharum

Rara - Wiatr

Ra­fał Sko­niecz­ny, daw­niej li­der roc­ko­we­go Ho­te­lu Ko­smos, dał so­bie spo­kój z re­fre­na­mi, zwrot­ka­mi i śpie­wem, wkrę­cił się w gi­ta­rę aku­stycz­ną. Je­go utwo­ry są dziś bli­skie te­go, co ro­bi Ku­ba Zio­łek w Sta­rej Rze­ce (ten zresz­tą śpie­wa na „Wie­trze”). Czy­taj da­lej...

WIDT - WIDT

Pły­ta kom­pak­to­wa i DVD. Na pierw­szy ogień mu­si iść film. WIDT to ko­lek­tyw stwo­rzo­ny przez sio­stry: An­to­ni­na No­wac­ka śpie­wa (też w du­ecie ANRS i z ze­spo­łem kIRk) i od­po­wia­da za mu­zy­kę, Bo­gu­mi­ła Pio­trow­ska – za ge­ne­ro­wa­ne na ży­wo wi­zu­ali­za­cje. W ze­szłym ro­ku wy­da­ły ma­te­riał na ka­se­cie VHS. Czy­taj da­lej...

Rafał Kołacki - Hijra. Noise From The Jungle

W ostat­ni­ch mie­sią­ca­ch, któ­re cier­pli­wie zmie­nia­ją się w la­ta, w pra­sie spo­ro je­st re­por­ta­ży i zdjęć z Dżun­gli, obo­zo­wi­ska 4 tys. uchodź­ców pod fran­cu­skim Ca­la­is. Czas na in­ną per­spek­ty­wę - mu­zycz­ną. Ra­fał Ko­łac­ki, mu­zyk grup Ha­ti, T’ien Lai czy Mo­lok Mun, przez ty­dzień za­pi­sy­wał w dźwię­ku ży­cie Dżun­gli. Czy­taj da­lej...

Hati - Metanous

Z opo­rem na­zy­wam au­to­rów tej pły­ty mu­zy­ka­mi. Ar­ty­ści z Ha­ti - na al­bu­mie „Me­ta­no­us” to ter­cet - to ktoś wię­cej. Ich co­raz rzad­sze kon­cer­ty to per­for­man­ce, wej­ście w trans i otę­pie­nie, gra ze zmy­sła­mi. Wy­ko­rzy­stu­ją in­stru­men­ty aku­stycz­ne, z któ­ry­mi w cza­sie wy­stę­pów są wśród pu­blicz­no­ści, a nie wy­wyż­sze­ni na sce­nie. Czy­taj da­lej...

Maciek Szymczuk o płycie „Music For Cassandra”

Na­kła­dem Zo­ha­rum uka­za­ła się wła­śnie no­wa pły­ta Mać­ka Szym­czu­ka „Mu­sic For Cas­san­dra”. Roz­ma­wiam z ar­ty­stą o tym, skąd wziął się po­my­sł na ta­ki al­bum, dla­cze­go w na­gra­nia­ch wzię­ło udział o 100 pro­cent go­ści mniej niż na po­przed­niej pły­cie i czy roz­wa­żał za­trud­nie­nie wo­ka­li­sty. Czy­taj da­lej...

Maciek Szymczuk i Slowtion - Ways

Gdy mod­ne por­ta­le re­ka­pi­tu­lo­wa­ły rok 2011, wy­so­ko umiesz­cza­ły pły­tę One­oh­trix Po­int Ne­ver. Fa­cet gra mu­zy­kę eks­pe­ry­men­tal­ną, mo­no­ton­ną i ci­chą, lu­bią­cą się nie­po­strze­że­nie mu­to­wać. Ści­śle elek­tro­nicz­ną. W mo­jej spi­sko­wej teo­rii dzie­jów ta pły­ta zo­sta­ła do­strze­żo­na wy­łącz­nie dla­te­go, że po­ko­cha­li ją mu­zy­cy Ani­mal Col­lec­ti­ve, bo­go­wie al­ter­na­ty­wy XXI wie­ku. Czy­taj da­lej...