Tag: wydanie własne

George Dorn Screams - Spacja kosmiczna

Ład­nie wy­da­ny po­wrót jed­ne­go z naj­lep­szy­ch ze­spo­łów pol­ski­ch lat gi­ta­ro­wy­ch. Geo­r­ge Do­rn Scre­ams gra od po­nad de­ka­dy i je­st obec­nie w trak­cie dru­gie­go ży­cia. Po trzech al­bu­ma­ch śpie­wa­ny­ch przez Mag­dę Po­wa­li­sz po an­giel­sku „Ostat­ni dzień” z 2014 r. roz­po­czął okres pol­ski Geo­r­ge Do­rn Scre­ams. Czy­taj da­lej...

Chance The Rapper - Coloring Book

Chan­ce The Rap­per i Ka­nye We­st sta­le są po­rów­ny­wa­ni. Obaj z Chi­ca­go, ra­po­wa­li na­wza­jem na swo­ich pły­ta­ch. 23-let­ni Chan­ce nie dał się sku­sić żad­nej wy­twór­ni, dłu­go wy­cze­ki­wa­ny trze­ci mi­xta­pe „Co­lo­ring Bo­ok” wy­dał sam, or­ga­ni­zu­jąc pre­mie­rę przy­po­mi­na­ją­cą szkol­ną wy­ciecz­kę (au­to­bu­sy, sło­dy­cze, ra­do­ść). Czy­taj da­lej...

CocoRosie - Heartache City

Na szó­stej pły­cie wra­że­nie, że sio­stry Ca­sa­dy się po­wta­rza­ją, je­st doj­mu­ją­ce. Zro­bi­ło się spo­ro ar­ty­stów po­dob­ny­ch do ni­ch: co dru­gi two­rzy w do­mu, osią­gnię­cie efek­tu ulot­no­ści i de­li­kat­no­ści sta­ło się ła­twe, ale te z gór­ką dzie­sięć lat te­mu Co­co­Ro­sie by­ły ob­ja­wie­niem. Czy­taj da­lej...

Krem - Zootoca Vivipara

Za­ska­ku­ją­ce, że ma­ją­cy spo­ro atu­tów i in­try­gu­ją­cą for­mę fi­zycz­ną al­bum je­st re­kla­mo­wa­ny na­zwi­skiem we­te­ra­na pol­skie­go prze­my­słu mu­zycz­ne­go: „Ten Krem po­le­ca An­drzej Pu­czyń­ski”. Prze­cież „ten” mu­zyk i pro­du­cent ma 67 lat, czyż­by więc „ten” Krem ukry­wał zmarszcz­ki? Czy­taj da­lej...

Dog Whistle - Dog Whistle

Nie pierw­szy z fa­li ze­spo­łów stwo­rzo­ny­ch jak­by „dla sie­bie” czy dla zna­jo­my­ch, ka­me­ral­ny­ch, do­mo­wy­ch, ta­ki­ch, któ­re dla nie­wta­jem­ni­czo­ny­ch słu­cha­czy rzad­ko by­wa­ją po­wab­ne. Za­czy­na się od śpie­wa­nia i pod­gry­wa­nia so­bie na gi­ta­rze czy - jak w tym przy­pad­ku - „ko­mu­nij­nym ca­sio”, po­tem je­st ze­staw pio­se­nek, kon­cer­ty, w koń­cu nie­któ­re z ta­ki­ch grup na­gry­wa­ją pły­tę. Czy­taj da­lej...

Pospolite Ruszenie - Pospolite Ruszenie

Po­spo­li­te Ru­sze­nie okre­śla swo­ją mu­zy­kę mia­nem roc­ka sta­ro­pol­skie­go, na okład­ce al­bu­mu anon­su­je: „pol­ska mu­zy­ka daw­na w roc­ko­wy­ch aran­ża­cja­ch”, i na­praw­dę trud­no zna­leźć traf­niej­szą de­fi­ni­cję za­war­to­ści „Po­spo­li­te­go Ru­sze­nia”. Oczy­wi­ście na­pa­wa mnie to prze­stra­chem, to nie mo­ja baj­ka, my­ślę, sam z sie­bie bym te­go nie po­słu­chał, ale słu­cham i trud­no mi się ode­rwać. Czy­taj da­lej...

Przepraszam - Przepraszam

Bar­dzo faj­ny ze­spół i pły­ta pra­wie tak dłu­ga jak cze­ka­nie na nią (od 2004). Fa­chow­cy mó­wią, że wo­ka­li­sta Grze­go­rz Uzdań­ski je­st prze­gię­ty, mi się to prze­gię­cie po­do­ba, bez nie­go ma­ło kto zwró­cił­by uwa­gę na ze­spół. Grze­go­rz ma dyk­cję czy ma­nie­rę nie do obej­ścia. Czy­taj da­lej...