Tag: kIRk

WIDT - WIDT

Pły­ta kom­pak­to­wa i DVD. Na pierw­szy ogień mu­si iść film. WIDT to ko­lek­tyw stwo­rzo­ny przez sio­stry: An­to­ni­na No­wac­ka śpie­wa (też w du­ecie ANRS i z ze­spo­łem kIRk) i od­po­wia­da za mu­zy­kę, Bo­gu­mi­ła Pio­trow­ska – za ge­ne­ro­wa­ne na ży­wo wi­zu­ali­za­cje. W ze­szłym ro­ku wy­da­ły ma­te­riał na ka­se­cie VHS. Czy­taj da­lej...

kIRk - III

Jed­na z naj­cie­kaw­szy­ch grup sce­ny awan­gar­do­wej na­gra­ła trze­ci al­bum. Wy­daw­cą je­st wy­twór­nia As­falt, któ­rej na­kła­dem przez wie­le lat uka­zy­wa­ły się pro­duk­cje O.S.T.R.-a czy Fi­sza i Ema­de. kIRk i hi­pho­po­wy As­falt... Uciecz­ka przed ety­kiet­ka­mi? Czy­taj da­lej...

kIRk - Zła krew

Dru­ga pły­ta im­pro­wi­zu­ją­ce­go ter­ce­tu mię­dzy­mia­sto­we­go. Fi­lip Ka­li­now­ski uży­wa gra­mo­fo­nu, Pa­weł Bart­nik elek­tro­ni­ki, a Ol­gierd Do­kal­ski - trąb­ki. To nie je­st tak, że trę­ba­cz la­ta so­bie jak chce po zgrab­nie uło­żo­ny­ch na kom­pu­te­rze tła­ch. Nie, każ­dy z trój­ki na bie­żą­co bu­du­je na­strój, wpły­wa na kie­ru­nek dzia­łań po­zo­sta­ły­ch. Czy­taj da­lej...

Ławka dobrych wiadomości: Cicha, Drekoty, Judy’s Funeral, kIRk

Są do­bre wia­do­mo­ści o ar­ty­sta­ch, któ­ry­ch ce­nię. Ka­ro­li­na Ci­cha zdo­by­ła Grand Prix fe­sti­wa­lu No­wa Tra­dy­cja, pi­sa­łem o nim w „Ga­ze­cie” w czwar­tek. Nie chwa­ląc się, by­łem bar­dzo prze­wi­du­ją­cy i da­łem jej na­zwi­sko ja­ko przy­kład te­go, o co cho­dzi w ca­łym tym fe­sti­wa­lu i kon­kur­sie dla mło­dy­ch ar­ty­stów. Ka­ro­li­na Ci­cha je­st naj­lep­sza, jej ostat­nią pły­tę „Mięk­kie ma­szy­ny” re­cen­zo­wa­łem już do­ść daw­no i mam na­dzie­ję, że z no­we­go pro­jek­tu wy­klu­je się na­gra­nie da­ją­ce jesz­cze wię­cej sa­tys­fak­cji. Na No­wej Tra­dy­cji do­sta­ła też pa­rę in­ny­ch na­gród, mo­że więc wresz­cie zy­ska uwa­gę, ja­ka od daw­na jej się na­le­ży.

Ze­spół Dre­ko­ty, mo­je fa­wo­ryt­ki z ostat­ni­ch lat, ma no­wy te­le­dy­sk. Ra­zem z Dre­ko­ta­mi za­czę­ło się ja­kieś mo­je no­we ży­cie, zo­ba­czy­łem, że mu­zy­ka mo­że być ory­gi­nal­na, pięk­na i emo­cjo­nal­na. Ja­koś tam mo­ja i jed­no­cze­śnie wbrew mnie kom­plet­nie. Ta­ka cie­ka­wa po pro­stu, wcią­ga­ją­ca. Że to je­st za­gad­ka, nad któ­rą war­to się po­gło­wić, w któ­rej po­szpe­rać. Nie­ko­niecz­nie po to, że­by zro­zu­mieć, nie że­by zna­leźć, ale że­by szu­kać. Mo­że się wy­da­rzać coś no­we­go, nie je­stem ska­za­ny na to, że­by cze­kać na pol­skie LCD So­und­sys­tem, na no­we­go Che­ta Ba­ke­ra.

Co­raz bar­dziej sza­cow­ne wy­daw­nic­two FYH Re­cords wy­da­je za to ep­kę gru­py Judy’s Fu­ne­ral. Ta­ka to ep­ka, że pra­wie pły­ta - po­nad 20 mi­nut mu­zy­ki, a po­za tym już ca­ła w ne­cie. Mo­że to i do­brze, ku­pią uza­leż­nie­ni, któ­ry­ch zdą­ży jesz­cze przy­być. Ja sam na ra­zie za­czy­nam słu­chać i mie­ści mi się to ja­koś w co bar­dziej ener­gicz­ny­ch do­ko­na­nia­ch trój­miej­skiej sce­ny, z 1926 al­bo moc­ny­mi frag­men­ta­mi Am­pa­ci­ty. Tro­chę tam punk roc­ka, je­st na­wet coś w ro­dza­ju grub­sze­go Si­sters Of Mer­cy. Bę­dę się przy­słu­chi­wał. Pro­du­cen­tem na­grań je­st Go­ran Mie­goń.

Jesz­cze kIRk. Wy­da­li w tym ro­ku dwie pły­ty - i jesz­cze im ma­ło. Po skan­da­lu w Ge­ne­wie, gdy z ho­te­lu skra­dzio­no im lap­to­py z mu­zy­ką na no­wym al­bum i ka­wa­łem do­tych­cza­so­we­go do­rob­ku, ze­spół szy­ku­je się do wy­da­nia no­wej ep­ki wła­sny­mi si­ła­mi. Opró­cz no­wy­ch utwo­rów prze­wi­dzia­ne są tam re­mik­sy Te­iel­te i Na­pszy­kłat. kIRk pro­si o wspar­cie, dla­cze­go więc nie do­pła­cić im do wy­da­nia? Pa­ra­fra­zu­jąc sprze­daw­ców ko­sme­ty­ków, kIRk je­st te­go wart.

Off Festival nr 7, Katowice, 3-5 sierpnia 2012

Pierw­szy raz by­łem na Of­fie ja­ko dzien­ni­ka­rz. To się wy­kla­ro­wa­ło tuż przed, gdy by­łem już na­sta­wio­ny na wa­ka­cje. I po­je­cha­łem na wa­ka­cje, ja­ko wi­dz, przy­pad­ko­wy świa­dek. Że­by zo­ba­czyć Bra­dleya i Ata­ri Te­ena­ge Riot, Re­tro Ste­fson i Thur­sto­na, Malk­mu­sa i Swans. Zo­ba­czy­łem zu­peł­nie co in­ne­go, ale spo­dzie­wa­łem się. Czy­taj da­lej...