Tag: Instant Classic

Innercity Ensemble - III

Trze­cia pły­ta za­ło­żo­nej w Byd­gosz­czy im­pro­wi­zu­ją­cej mu­zycz­nej mię­dzy­mia­stów­ki. Nie tyl­ko kra­jo­wi dzien­ni­ka­rze wi­dzą w In­ner­ci­ty En­sem­ble zja­wi­sko istot­ne na świa­to­wej sce­nie. Nie­daw­no „III” za­ję­ło 3. miej­sce na li­ście płyt mi­ja­ją­ce­go ro­ku we­dług por­ta­lu The Qu­ie­tus.

Czy­taj da­lej...

LAM - LAM

Klar­ne­ci­sta Wa­cław Zim­pel mo­że scho­wać na­zwi­sko za na­zwą ze­spo­łu, ale nie scho­wa cha­ry­zmy i ta­len­tu. W trio LAM z per­ku­si­stą Hu­ber­tem Ze­mle­rem i pia­ni­stą Krzysz­to­fem Dy­sem za­czął od im­pro­wi­za­cji... Czy­taj da­lej...

So Slow - Nomads

Pierw­sza pły­ta So Slow „Dha­ra­vi” uka­za­ła się bli­sko dwa la­ta te­mu. Te­raz mu­zy­cy kwin­te­tu za­zna­cza­ją, że ten al­bum je­st po­że­gna­niem z wo­ka­li­stą Łu­ka­szem Ję­drzej­cza­kiem. Ro­zu­miem róż­ni­ce w po­dej­ściu do ma­te­rii dźwię­ko­wej, ale ża­łu­ję. Nie tyl­ko głos, ale też syn­te­za­to­ry Ję­drzej­cza­ka sta­no­wią waż­ną war­stwę ich mu­zy­ki. Czy­taj da­lej...

Fertile Hump - EP

Te le­d­wie 11 mi­nut wy­da­ny­ch na pły­cie CD, ka­se­cie i wi­ny­lu na­gra­ło tro­je lu­dzi. To­mek gra tu na gi­ta­rze i śpie­wa znacz­nie mniej niż w The Stubs. Głów­ną wo­ka­list­ką je­st Mag­da, też gra­ją­ca na gi­ta­rze. Skład uzu­peł­nia per­ku­si­sta Ma­ciek (gra­ją­cy m.in. w Hard To Bre­athe i Te­st Prints). Czy­taj da­lej...

Kaseciarz - Gay Acid

Mam pro­blem z Ka­se­cia­rzem: od płyt wo­lę kon­cer­ty. Nie­któ­re z no­wy­ch pio­se­nek kra­kow­skie­go ze­spo­łu po­dzi­wiam, ale ła­pię się na tym, że zle­wa­ją mi się ze star­szy­mi rze­cza­mi. Waż­niej­szy niż me­lo­die czy tem­pa je­st w Ka­se­cia­rzu kli­mat gra­nia. Czy­taj da­lej...

Ampacity - Superluminal

Róż­ne ro­dza­je sta­re­go roc­ka za­mknię­te w for­mu­le dłu­gi­ch utwo­rów bez wo­ka­lu. Dwa i pół ro­ku po go­rą­co przy­ję­tym pły­to­wym de­biu­cie „En­co­un­ter One” Am­pa­ci­ty na­gra­ło no­wy ma­te­riał. „Su­per­lu­mi­nal” po­wstał na ba­zie ze­spo­ło­we­go ja­mo­wa­nia, pró­bo­wa­nia, ma więc brzmie­nie zbli­żo­ne do wy­ko­na­nia kon­cer­to­we­go. Czy­taj da­lej...