Julia Holter - In The Same Room

Nowa pły­ta Julii Holter zawie­ra sta­re utwo­ry w nowych wer­sjach. „In The Same Room” opie­ra się na reper­tu­arze z rewe­la­cyj­nej ostat­niej pły­ty „Have You In My Wilderness”. Szkoda, że na…

Wild Beasts - Boy King

O ile „Present Tense”, poprzed­ni album Wild Beasts, opo­wia­dał o życiu onli­ne, o tyle pią­ta pły­ta Brytyjczyków mówi o sek­su­al­no­ści i wzor­cach męsko­ści. Jej brzmie­nie spo­ro zawdzię­cza czer­pią­ce­mu z disco…

Georgia - Georgia

Wykręcony elek­tro­nicz­ny pop wra­ca w wiel­kim sty­lu. Georgia jest na celow­ni­ku fanów i fachow­ców tak­że dla­te­go, że ma na nazwi­sko Barnes i jest cór­ką Neila z fun­da­men­tal­ne­go dla elek­tro­ni­ki lat…

The Bohicas - The Making Of

Brzmienie debiu­tanc­kie­go albu­mu kwar­te­tu z Essex i rubie­ży Londynu przy­po­mi­na, że na począt­ku wie­ku fani gita­ro­we­go rock and rol­la mie­li z cze­go wybie­rać. U szczy­tu byli Amerykanie z The Strokes…

Ducktails - St. Catherine

Coś parę lat temu nazwa­ne­go okrut­nie hyp­na­go­gic popem wra­ca w zła­go­dzo­nej for­mie. Debiutując w 2009 r., Ducktails grał trud­ne do stra­wie­nia, nasy­co­ne kom­pu­te­ro­wy­mi efek­ta­mi pio­sen­ki. Popu w tych pre­ten­sjo­nal­nych szki­cach…

King Creosote - From Scotland With Love

Śpiewa jak mazgaj, ale pie­kiel­nie zdol­ny. Nowa pły­ta King Creosote’a powsta­wa­ła rów­no­le­gle z fil­mem zło­żo­nym z archi­wal­nych mate­ria­łów o Szkocji, któ­ry uświet­nił Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej na prze­ło­mie lip­ca i sierp­nia…

Grant Hart - The Argument

Był w jed­nej z naj­waż­niej­szych grup lat 80. - hała­śli­wym Hüsker Dü. Solo nagry­wa nie­czę­sto, ale za to ambit­ne rze­czy. Nowy album Granta Harta odno­si się do „Raju utra­co­ne­go” Miltona…

The Pastels - Slow Summits

Następni boha­te­ro­wie lat 80 i 90., bar­dzo waż­ni dla współ­cze­snej mło­dej muzy­ki. To ich pierw­szy autor­ski album od 16 lat, po dro­dze była muzy­ka teatral­na, fil­mo­wa i wspól­na pły­ta z…

Junior Boys - It’s All True

Ładna tau­to­lo­gicz­na nazwa i rów­nie wystu­dio­wa­ny ele­k­tro-pop. Wokalista Jeremy Greenspan wyglą­da jak twój sąsiad, do bólu zwy­kły, prze­gię­ty w tej zwy­kło­ści, w fla­ne­lo­wej koszu­li zbyt praw­dzi­wy, by być praw­dzi­wy.