Elisabeth Åsbrink - W lesie wiedeńskim wciąż szumią drzewa

Ostat­nia noc wy­dłu­ży­ła mi się przez książ­kę. „W le­sie wie­deń­skim wciąż szu­mią drze­wa” jest re­kla­mo­wa­ne ja­ko re­por­taż, ale spo­ro w niej li­te­ra­tu­ry. Dla mnie to ha­sło jest prę­dzej ostrze­że­niem niż za­chę­tą. Część „re­por­ta­ży…

Fisz Emade - Zwierzę bez nogi

Bliź­niac­two sy­nów Woj­cie­cha Wa­glew­skie­go z Be­astie Boys nie jest no­we. Ude­rza w ze­sta­wie­niu po­przed­nie­go al­bu­mu Fisz Ema­de „He­avi Me­tal” (2008) i gi­ta­ro­wej pły­ty Kim No­wak (2010). Na obu bra­cia tak…

The Roots - Undun

Mó­wią, że ten skład ni­gdy nie na­grał sła­bej pły­ty. Głów­ne po­sta­ci - ra­per Black Tho­ught i per­ku­si­sta (a ra­czej pro­du­cent) Qu­estlo­ve - ma­ją już po 40 lat. Ich kli­ma­tycz­ną, pul­su­ją­cą…

Organizm - Koniec początek powidok

To dla mnie jed­na z naj­bar­dziej ocze­ki­wa­nych płyt te­go ro­ku. Or­ga­nizm ma nie­sa­mo­wi­ty, chłod­ny puls i świet­ne tek­sty, nie­prze­ga­da­ne i me­ta­fo­rycz­ne. Za obie dział­ki od­po­wia­da ba­si­sta i wo­ka­li­sta Ję­drek Dą­brow­ski.

Atlas Sound - Parallax

Wo­ka­li­sta De­er­hun­ter Brad­ford Cox na­grał już trze­ci au­tor­ski al­bum. Na kon­cie ma mnó­stwo mniej­szych płyt, a do te­go spo­ro mu­zy­ki wrzu­ca na blog (np. „garść” 49 pio­se­nek pod ko­niec ze­szłe­go…

Guided By Voices - Let’s Go Eat The Factory

Ame­ry­kań­ski gi­ta­ro­wy nie­zal, ja­ki zna­my od lat. Mu­zy­ka tak nie­chluj­nie za­gra­na, że aż praw­dzi­wa. Gi­ta­ry bu­czą i rzę­żą, pio­sen­ki są tyl­ko szki­ca­mi, moż­na się zży­mać na ich nie­do­pra­co­wa­nie, ale są…

Trupa Wertera Utrata - Złośliwość rzeczy martwych

Świe­tli­ki bez Świe­tlic­kie­go - to jak The Clash bez Strum­me­ra. Dla za­pa­leń­ców. Są dwa wąt­ki - re­tro, czy­li za­nim Po­eta prze­mon­to­wał Tru­pę w ze­spół o pro­fi­lu mu­zycz­nym, oraz współ­cze­sny, czy­li…

różni wykonawcy - Wszystko płynie

Nie wszy­scy jed­nak wy­bio­rą się w tym ro­ku na im­pre­zę. Frak­cja uni­ka­czy syl­we­stra z ro­ku na rok ro­śnie, cza­sem do­brze spę­dzić ten wie­czór w do­mu. A wte­dy jak nie „Za­ko­cha­ny…

Duże Pe - Nowoczesny hip-hop (część druga)

Nie każ­dy ma czas i ener­gię, że­by stwo­rzyć na syl­we­stra wła­sną kom­pi­la­cję. Mnie za­bie­ra to kil­ka­na­ście go­dzin i są to go­dzi­ny nie­ła­twe. Dla­te­go na im­pre­zę po­le­cam pro­dukt go­to­wy i kom­plet­ny…

Rihanna - Talk That Talk

Oprócz tych wszyst­kich mło­dych fa­bryk hi­tów, któ­re re­cen­zo­wa­li­śmy w „DF” w 2011 ro­ku (CSS, Cults, Fo­ster The Pe­ople, FM Bel­fast...), pro­po­nu­ję życz­li­wie spoj­rzeć na wy­da­ną mie­siąc te­mu no­wą rzecz Ri­han­ny.