Am­ba­sa­do­rzy zja­wi­ska, o któ­rym Ja­mes Mur­phy z LCD So­und­sys­tem śpie­wał: „Po­ży­czo­na no­stal­gia za la­ta­mi 80., któ­rych nie pa­mię­ta­ją”. Sły­szę tu me­lo­die Mar­ti­na Gore’a i przy­siągł­bym, że gdzieś w tle mi­gnął Da­ve Ga­han. Na­zwa gru­py su­ge­ru­je świa­do­me czer­pa­nie gar­ścia­mi z mu­zy­ki, wy­glą­du, sce­no­gra­fii in­nych ar­ty­stów - pięk­nie, ale nic wię­cej. Mir­rors to pu­sta sty­li­za­cja, ale to w XXI wie­ku ma swo­ich fa­nów.

Pły­ta w ca­ło­ści do prze­słu­cha­nia na My­Spa­ce.

Tekst z „Du­że­go For­ma­tu”, 28/4/2011, wszyst­ko tu.

2 thoughts on “Mirrors - Lights And Offerings”

Dodaj komentarz