Obowiązuje zasada podobna jak w przypadku The xx — chłodny podkład lekko podkolorowany zamienia się w ciepły puls, a na wierzchu jest głos Yukimi Nagano, zmysłowy jak w r’n’b.
Ta muzyka jest stricte technologiczna, ale wokalistka ją uczłowiecza. Nie popisuje się, stawia na nastrój. No i te „słodkie” podkłady. Wiedzieliśmy wcześniej, że Szwedzi lubią zwięzłość, ale ci z Little Dragon nie umieścili na płycie jednej zbędnej nuty.
Tekst z „Dużego Formatu” (28/7/2011) — całość tu.

Posted on 23/08/2011 by Jacek Świąder
0