„Ta­ka mo­gła być mu­zy­ka ży­dow­ska na wsia­ch w przed­wo­jen­nej Pol­sce”, po­wia­da Wi­tek Bro­da, li­der Ka­pe­li Bro­dów. Z jed­nej stro­ny ka­pe­le ży­dow­skie wy­ko­ny­wa­ły u szlach­ty i bo­ga­ty­ch chło­pów re­per­tu­ar pol­ski, obe­rki i ma­zur­ki. Z dru­giej - Bro­da przy­ta­cza re­la­cję Ja­na Ja­kie­lasz­ka gry­wa­ją­ce­go na we­se­la­ch ży­dow­ski­ch. Mu­siał on na­uczyć się re­per­tu­aru ży­dow­skie­go, ale też grał pol­skie ma­zur­ki.

muzikaimWe­dług re­la­cji Ja­kie­lasz­ka do ma­zur­ków „Ży­dzi hu­la­li, pa­nie, po pro­stu aj­waj, rę­ce do gó­ry”. Trud­no zgad­nąć, czy miał na my­śli to, że Ży­dzi tań­czy­li do ma­zur­ka jak cha­sy­dzi, czy oka­zy­wa­li ra­do­ść, sły­sząc lu­bia­ną me­lo­dię. Moż­na tyl­ko po­słu­chać z pły­ty te­go ma­zur­ka.

„Mu­zi­ka­im” to do­sko­na­le brzmią­ce na­gra­nia z kon­cer­tu, na któ­ry­ch jak u Mic­kie­wi­cza prym wio­dą cym­ba­ły, ale też bar­dziej miej­ski klar­net. Na pły­cie prze­wa­ża­ją utwo­ry ze­bra­ne przez Bro­dę, a tak­że te spi­sa­ne przez Kol­ber­ga w XIX wie­ku. Bro­da zna­la­zł w róż­ny­ch to­ma­ch dzieł wy­bit­ne­go et­no­gra­fa kil­ka­na­ście pie­śni ży­dow­ski­ch. Ja­sne, że te świa­ty się prze­ni­ka­ły, ar­ty­ści naj­lep­sze utwo­ry prze­ra­bia­li na swo­ją mo­dłę - na tym po­le­ga si­ła każ­dej mu­zy­ki. Cie­ka­we je­st jed­nak zda­nie z ksią­żecz­ki, że „Pol­ski mu­zy­kant, je­że­li brał mo­tyw ży­dow­ski, to prze­ra­biał go w ta­ki spo­sób, że by­ło to od­czy­ty­wa­ne przez tan­ce­rzy, przez chło­pów ja­ko pol­skie”.

Tu od­wrot­nie: to nie je­st kle­zmer­ska pły­ta. Ka­pe­la Bro­dów - ma­ją­ca zresz­tą w dys­ko­gra­fii ce­nio­ne „Pie­śni do Świę­ty­ch Pań­ski­ch” - po­ka­zu­je, że „czy­sta” mu­zy­ka ży­dow­ska to baj­ka. Gra­ją np. po­lkę tra­mel­kę, któ­rej te­mat je­st obec­ny za­rów­no w mu­zy­ce kle­zmer­skiej („Josz­ke, Josz­ke”), jak i pol­skiej, na Rze­szowsz­czyź­nie („Ja­kem je­chał na ko­ni­ku”). We wkład­ce oglą­da­my na­wet zdję­cia łą­czo­ny­ch ka­pel. Mu­zy­cy tak jak dziś nie zna­li gra­nic.

Tek­st uka­zał się 27/3/15 w „Ga­ze­cie Wy­bor­czej” - w por­ta­lu wię­cej re­cen­zji

Dodaj komentarz