Dowód na to, że nie taki strasz­ny under­gro­und, jak go malu­ją. [haven] zda­rzy­ło się wydać pły­tę w bry­tyj­skiej wytwór­ni Tympanik Audio, a „Noir” to już szó­sty jego mate­riał. Zaskakująco bez­po­śred­ni i przy­stęp­ny, choć nie bła­hy.

haven-noirElektroniczne eska­pa­dy duetu są zako­rze­nio­ne w trip-hopie, momen­ta­mi roz­sze­rza­ją­cym się w prze­ciw­staw­ne stro­ny: indu­strial­ną i tanecz­ną. Brzmienie jest bri­stol­skie, gęste, przy­ku­wa­ją­ce uwa­gę, przy czym [haven] nagry­wa pio­sen­ki, a nie jakieś pej­za­że, kola­że.

To pro­jekt Marcina Jarmulskiego, któ­re­go na nowym wydaw­nic­twie wspie­ra nowa woka­list­ka Ewa Wymysłowska. Jej chłod­ny, zdy­stan­so­wa­ny spo­sób śpie­wa­nia koja­rzy się z pły­ta­mi z Islandii. Teksty napi­sa­ła wspól­nie z Agatą Lewandowską. Są, naj­pro­ściej bio­rąc, o eks­cy­ta­cji, miło­ści, pożą­da­niu, bólu, sek­sie - całym kata­lo­gu uczuć i pojęć zwią­za­nych z tym, co dziać się może mię­dzy dwoj­giem ludzi.

Muzycznie nawet naj­lżej­sze, naj­bar­dziej tanecz­ne utwo­ry [haven] są zmą­co­ne kom­bi­na­cja­mi w ryt­mie i zróż­ni­co­wa­ne dyna­micz­nie. Przebojowy „Atmosphere” jest jak rwą­cy gór­ski stru­mień, a jed­nak w poło­wie ma dra­ma­tycz­ny moment zatrzy­ma­nia, takie roz­le­wi­sko - i to się spraw­dza, przy­cho­dzi w odpo­wied­nim momen­cie. Twardy, pra­wie house’owy pod­kład „Exile” jest skon­tro­wa­ny sto­no­wa­nym śpie­wem, ale refren chwy­ta za uszy i nie pusz­cza. Bardzo przy­zwo­ity, pomy­sło­wo zaaran­żo­wa­ny album. Przez 48 minut ani chwi­li nudy.

Tekst uka­zał się 23/8/13 w „Gazecie Wyborczej” - w por­ta­lu wię­cej recen­zji

Dodaj komentarz