W koń­ców­ce „Le­ona za­wo­dow­ca” Ga­ry Old­man, chcąc się­gnąć po środ­ki nad­zwy­czaj­ne, wresz­czy: „Da­waj­cie mi tu wszyst­kich!”. Wy­bit­na wo­ka­list­ka Gra­ży­na Au­gu­ścik (im­pro­wi­za­cja, bos­sa no­va, pio­sen­ka...) zwo­ła­ła nie po­spo­li­te ru­sze­nie, ale do­bo­ro­we cho­rą­gwie.

AugusciklutoslawskiWe­zwa­ła trio Ja­na Smo­czyń­skie­go wy­spe­cja­li­zo­wa­ne w jaz­zie, fan­ta­stycz­nych straż­ni­ków lu­do­wej tra­dy­cji - Ja­nusz Pru­si­now­ski Trio, oraz smycz­ko­wy Atom String Qu­ar­tet ma­ją­cy ty­leż suk­ce­sów w jaz­zie, co w fol­ku. Tak po­wsta­ło Or­che­star, 12-oso­bo­wy ze­spół, któ­ry na warsz­tat wziął wcze­sne, in­spi­ro­wa­ne folk­lo­rem kom­po­zy­cje Wi­tol­da Lu­to­sław­skie­go oraz ich źró­dła. Mu­zycz­nie opra­co­wał to wszyst­ko Smo­czyń­ski, a pro­jekt cia­łem się stał w 2013 r. na za­mó­wie­nie Fe­sti­wa­lu im. Beetho­ve­na.

Efekt jest fra­pu­ją­cy. To, że Au­gu­ścik po­ru­sza się swo­bod­nie po es­te­ty­kach jaz­zo­wej, fol­ko­wej i kla­sycz­nej, wia­do­mo od daw­na. Ogni­ste so­lów­ki skrzy­piec są­sia­du­ją z wy­ci­szo­ny­mi mo­men­ta­mi, gdy me­lo­dię pro­wa­dzi głos li­der­ki - a ta jest li­rycz­na w przej­mu­ją­cym „A w tej stud­ni”, ekwi­li­bry­stycz­na w „Hur­ra po­lce” czy „Fu­jar­ce”. Ze­spo­ły wy­mie­nia­ją się w ro­li roz­gry­wa­ją­ce­go, wy­bit­nie brzmią we frag­men­tach zbio­ro­wych, świet­nie im­pro­wi­zu­ją. Wąt­ki uda­ło się po­łą­czyć do­sko­na­le. „Ta­necz­ne 3” za­czy­na się od ro­dzaj in­du­stria­lu, w któ­rym sta­pia­ją się smycz­ki i lu­do­we ba­sy, głos uni­so­no z fle­tem. Utwór na­bie­ra skocz­ne­go ryt­mu, prze­cho­dzi w zwiew­ny jazz - wszyst­ko z bi­glem a la Mitch & Mitch - i ca­ły czas jest miej­sce na po­pi­so­wy śpiew Au­gu­ścik. Na „In­spi­red by Lu­to­sław­ski” ar­tyst­ka po­ka­zu­je, że nie ma gra­nic ga­tun­ków i epok. Pły­ta kom­plet­na.

Tekst uka­zał się 2/1/15 w „Ga­ze­cie Wy­bor­czej” - w por­ta­lu wię­cej re­cen­zji

Dodaj komentarz