Tak jak miesiąc temu gromadzę w jednym miejscu wszystkie marcowe recenzje z „DF”. Jak widać wskutek debat z redakcją podwyższyłem trochę wymagania i zamiast czwórek zacząłem dawać trójki. Na starą skalę nie załapał się UL/KR, pierwotnie wyceniony na cztery. W tym miesiącu omawiani byli: Jazzpospolita i Lambchop, Andrew Bird i Sinéad O’Connor, UL/KR i Sofa, The Decemberists… [Read more…]
Wczoraj pokazały się ostatnie w tym miesiącu recenzje dużoformatowe. Oceny wpisałem z pamięci, bo nie ma ich w necie, mam nadzieję, że byłem blisko. Po kolei pisałem o płytach: Afro Kolektywu i Bubble Pie, Lulu Gainsbourga i Of Montreal, Ani Teliczan i Hotelu Kosmos, Air i Huberta Zemlera. Najdłużej z wymienionych zostanie ze mną pewnie… [Read more…]
Robert Sankowski zorganizował w „Gazecie” głosowanie na najlepsze płyty 2011 roku i musiałem wziąć w nim udział. Nie lubię brać udziału, bo nie da się wszystkich płyt wychodzących w ciągu roku wysłuchać z równą uwagą, a mi nie udało się nawet dotrzeć do wszystkich ciekawych. Czyli miałem wybrać dziesięć dobrych płyt polskich i ułożyć je… [Read more…]
Zestaw najlepszych płyt dziesięciolecia kończę nagraniami, które zaprzeczały i podważały (to łatwe), a zarazem robiły nowy rodzaj szumu. Niezupełnie wiem, jak mają inni, ale ja na przykład uważam, że najciekawiej się dzieje, gdy spotykają się osobowości. Ludzie utalentowani. Gdy osobowościom się chce zrobić coś nowego, gdy mają potrzebę odrzucenia swojego, za przeproszeniem, dorobku — jest… [Read more…]
Piosenka to ładna, zgrabna muzyka i bardzo dobry tekst. Kombinacja trudna, ale nie nieosiągalna. Fajna piosenka zdarza się dopiero wtedy, gdy muzyka i tekst połączone są — powiedzmy to wprost i bez krępacji — wpadającą w ucho melodią. W Polsce łatwiej o całkowite zaćmienie słońca niż zespół nagrywający regularnie dobre piosenki, niemniej w ostatnich latach… [Read more…]
Zjawiska nietypowe, które zyskały jakiś odzew poza Polską, też się zdarzały. Dwa z nich są z gatunku obligów, które trzeba na takiej liście umieścić, żeby sprawiedliwości dziejowej zadośćuczynić. Jedno dorzucam od siebie — z każdym z tej trójki trudno cokolwiek porównać.
April 3, 2012 by Jacek Świąder
0