Bardzo mi ten bend pasował do „DF”, kliniczny przypadek zahaczającej o jazz i o rock muzyki żywej i wymykającej się. Pink Freud, stare konie, szukają dobrej zabawy bez napinania się na wielką oryginalność. A że świetnie opanowali instrumenty i mają sporo wyobraźni, szuka im się łatwo, a wyniki są wdzięczne. Read More »
Tak jak miesiąc temu gromadzę w jednym miejscu wszystkie marcowe recenzje z „DF”. Jak widać wskutek debat z redakcją podwyższyłem trochę wymagania i zamiast czwórek zacząłem dawać trójki. Na starą skalę nie załapał się UL/KR, pierwotnie wyceniony na cztery. W tym miesiącu omawiani byli: Jazzpospolita i Lambchop, Andrew Bird i Sinéad O’Connor, UL/KR i Sofa, The Decemberists i Płyny, Frozen Bird i Przepraszam. Read More »
Fajna nazwa i bardzo dobry singiel z nietragicznym wideo są największymi atutami tej produkcji. Wyobrażałem sobie więcej — dlatego że poleca to Vreen, który zna się na rzeczy. Nie ma przełomu, ale też nie ma tragedii, za to jest konsekwencja i wynikające z niej kłopoty i atrakcje. Read More »
Nakłady płyt lecą na łeb na szyję, ale ambitnej muzyki jest w Polsce coraz więcej. Nagrania na wysokim poziomie są nie tylko w wielkich sklepach i dużych radiostacjach. Małe wytwórnie rosną w siłę — tekst z „Gazety Wyborczej” Read More »
Wczoraj pokazały się ostatnie w tym miesiącu recenzje dużoformatowe. Oceny wpisałem z pamięci, bo nie ma ich w necie, mam nadzieję, że byłem blisko. Po kolei pisałem o płytach: Afro Kolektywu i Bubble Pie, Lulu Gainsbourga i Of Montreal, Ani Teliczan i Hotelu Kosmos, Air i Huberta Zemlera. Najdłużej z wymienionych zostanie ze mną pewnie album Afro (czy ta okładka nie kojarzy się państwu z debiutem Dagadany?). Poniżej zajawki. Read More »
Marcin Pryt. Trzysylabowa recenzja tej płyty mi wystarczy, spróbuję jednak dać więcej. Najważniejszy w ostatnich latach autor w polskiej piosence, muzyce, podziemiu, kontrkulturze. Do tego Paweł Cieślak, chyba najbardziej pokręcony kolega Pryta z 19 Wiosen, już poza składem, i z Trypa. Producent i muzyk o wielkich umiejętnościach i wyobraźni, której ścieżki trudno wytropić. Czyli śpiewak o poetyce już znanej, unikatowej, zupełnie szczery i wiarygodny, spotyka tajemniczego kompozytora, zawsze na obrzeżach, znanego z pracy w większych składach. Read More »
15/05/2012 by Jacek Świąder
0